Śreniawitów 3/55, 03-188 Warszawa

Szkolenia motywacyjne Warszawa

Gdy mówimy o motywacji często mamy na myśli zmianę. Chcemy więcej pieniędzy, lepszej pracy, udanego związku, zgrabnej sylwetki, dyplomów świadczących o nabytych umiejętnościach, chcemy czegoś więcej. Obecny stan nie do końca nas zadowala skoro potrzebujemy motywacji. Źródłem motywacji może być nie tylko chęć zdobycia czegoś nowego, ale również niechęć do straty. Ludzie z metaprogramem OD, będą motywować się tym, żeby nie zarabiać mniej, nie mieć gorszej pracy, nie mieć kiepskiego związku, nie być otyłym i nie czuć się głupim. Takich osób w naszym społeczeństwie jest zdecydowanie więcej. W tym przypadku również można mówić o zmianie – a mianowicie, lękiem przed negatywną zmianą. Osoby z tym metaprogramem będą podejmować określone działania nie po to żeby być bogatym, tylko po to żeby nie być biednym. Nie po to, żeby mieć zgrabną sylwetkę, tylko po to żeby nie być otyłym. Będą uciekać od problemu. Wielu mówców motywacyjnych, trenerów prowadzących szkolenia zachęca, żeby iść do celu. Twierdzą, że wystarczy uwierzyć, a wtedy wszystko jest możliwe. Kłopot w tym, że do osób, które chcą uniknąć problemu tak sformułowany przekaz nie trafi. Przecież oni nie chcą mieć wysportowanej sylwetki, oni nie chcą być grubi. Mogłoby się wydawać, że to dokładnie to samo, ale tak nie jest. Podtrzymać motywacje, aby uniknąć niechcianego stanu jest niezwykle ciężko, ale tylko w ten sposób można wykonać pierwszy krok, jeżeli masz metaprogram OD.

Jaki wybrać cel, aby się zmotywować?

W przypadku gdy wiesz czego nie chcesz i masz chęć by coś zmienić, następnym krokiem jest transformacja celu, na pozytywny. W przypadku gdy od początku motywujesz się celem, czas zastanowić się czy faktycznie tego chcesz. Może się wydawać, że jeżeli czegoś pragniemy, mamy jakiś cel, to wystarczy podjąć działanie. Jednak nie każdy cel, który sobie wymyślimy jest dla nas odpowiedni na poziomie nieświadomym. Częstym błędem, powtarzanym bez zastanowienia na różnego rodzaju szkoleniach motywacyjnych jest wmawianie ludziom, że metoda SMART jest najlepszym sposobem do osiągania indywidualnych celów. SMART jest wykorzystywany przez managerów do ukierunkowywania ludzi co mają robić. Nie bierze się pod uwagę tzw. „Ekologii celu” – tego czy faktycznie osoba wyznaczająca swój cel, chce jego osiągnięcia. Czy godzi się na osiągnięcie celu, również kosztem czegoś. Bowiem każdy cel oprócz korzyści, które za sobą niesie, wymaga również od nas swego rodzaju „wyrzeczeń”. Chcą dostać awans w pracy, być może będziesz musiał więcej pracować, zostawać po godzinach, być służalczy wobec szefa, lub często wyjeżdżać. Co w przypadku, gdy nie jest to w zgodzie z Twoimi wartościami? Gdy najważniejsza jest dla Ciebie rodzina i czas który jej poświęcasz. Czy na pewno będziesz chciał więcej pracować? Określenie celu metodą SMART, mimo, że tak bardzo popularne, nie jest dobrym rozwiązaniem. Tak samo jak głośne wykrzykiwanie na szkoleniach motywacyjnych, że „Możesz wszystko”. Określenie celu wymaga pracy z przekonaniami, bo nawet gdy sobie postanowisz, że chcesz być świetnym handlowcem i dzięki temu więcej zarabiać, możesz nie osiągnąć swojego celu. Na poziomie nieświadomym będziesz miał ograniczające przekonania, które Ci to uniemożliwią. Oprócz ograniczających przekonań na drodze do realizacji celów mogą również stanąć Twoje wartości o których już pisałem. Będziesz nieświadomie sabotował swój „sukces”, gdyż odbije się on na Twoim szczęściu rodzinnym, które jest dla Ciebie ważniejsze.

SMARTER zamiast SMARTA

Zamiast wyżej omawianego modelu SMART, proponuję Ci wyznaczanie celu za pomocą SMARTERA, gdzie kluczowym czynnikiem jest ekologia celu. Możesz również posłużyć się modelem VAKOG. Przy tak sformułowanym celu, będziesz miał pewność, że jesteś spójny z tym co chcesz osiągnąć i nie będziesz sabotował swoich działań.